Witam moje drogie.
Oj ciężkie są te ostatnie dni nie da się ukryć. Szczególnie dla tych, które maja już w domu pociechy i tak jak ania25, mówi pewnie wyczuwają że to już końcówka.
Ja po mału też mam dosyć mojego brzucha, :ico_olaboga: jest mi ciężko a najgorsze jest to że nic mi się nie chce :ico_noniewiem:
Dziś mam zamiar posprzątać całe mieszkanie może coś się ruszy. A wieczorem może trchę przyjemności :ico_wstydzioch: jak szaleć to szaleć do końca :-D
Ja dziś też idę do położnej ale do lekarza na pewno nie wejdę. Po ostatnim badaniu mam dosyć no i mam nadzieję że do czwartku mi się uda urodzić żebym nie musiała już do niego chodzić :ico_olaboga:
To jest faktycznie dziwne, jak sie bałyśmy że za szybko urodzimy tak teraz siedzimy i narzekamy że nie chce się zacząć :ico_sorki: ja sę boję ale chciałabym żeby już było po wszystkim

