08 lis 2007, 09:40
Ja się trzymam na razie zasady, że nie zaczyna się nowego związku (chociażby na płaszczyźnie łóżkowej), póki się nie zakończy dotychczasowego. Poza tym nie wyobrażam sobie iść do łóżka z kimś do kogo nic nie czuję... Musiałabym być pijana...
Ale oczywiście człowiek jest bardzo słabą istotą i ulega często wbrew swoim zasadom różnym pokusom... Mam nadzieję jednak że będę się swoich trzymała i że będziemy z mężem mimo burz na tyle ze sobą szczęśliwi, żeby potrafić się oprzeć pokusom, któe zawsze są...