asika82, ja już smsa w pracy napisałam, pewnie dlatego zadzwonił ale dobre i to hehe
Hehehe a potem mówi, że to Ty się nie odzywasz. Oj te chłopy, ciężki żywot z nimi, a bez nich jeszcze ciężej. My mamy tak, że focha przywalić nie można, bo jak już jest to na 10 minut bo potem oboje nas skręca i w sumie zawsze mężuś przychodzi pierwszy, bo mówi że nie lubi się gniewać ze mną. Ciekawe jak długo tak będzie jeszcze.
A mężuś poszedł dzisiaj z byłym kolegą z pracy na piwko i no i przed samym wyjściem mi powiedział, że jakieś dwie koleżanki też będą. No cóż, dobrze, że dobra chłopinka z niego :ico_haha_01: . A ja się nudzę, czekam na zagubionych i potem do kąpieli i czytanko.