08 lis 2007, 21:34
No właśnie...ochraniacze są super, też sie czaiłam...ale...flanelowych chyba nie ma! :ico_noniewiem: tylko pościel flanelowa...a niestety takich wzorów flaneli też nie widziałam :ico_placzek:
Gosiu fajniusie krzesełko! my mamy takie drewniane, rozkładane potem w stoliczek...
Massumi :ico_olaboga: to Cię Misiula urządziła :-D oby to tylko tak raz było...no bo ja pikolę...wirus?
Sikorencja biedna ...wiem, co ona ma...bo jak moja teściowa jest, to też ciągle inwigiluje...a co to?a co tamto? a czyje to dziecko? a chłopiec czy dziewczynka... :ico_zly:
Mamo_Dominika podziwiam, że dajesz radę...
Ewcik no to Alusia jest biedroneczka...ojojoj...
My możemy na razie jeść wszystko...malinę już dawno smakowała :ico_oczko: ...pamiętacie? Teraz je kaszkę morelową i na razie ok, obiadki już je domowe...! :ico_brawa_01: zaliczoną mamy zupkę pomidorową i ogórkową...wpierdzielała jak stara, jeszcze se pojękiwała...heheheh.
A dziś z zaskoczenia...byłyśmy na szczepieniu! :ico_szoking: bo ja w następny wtorek nie mogę, bo praca...a nie bardzo chciałam zwalać to na mamę..tata się podjechał zapytać i okazało się, że dziś mogę...była 11.30, Hanka już mi padała zmęczona i właśnie w kombinezonie ją niosłam spać na dwór...ja w dresie, bez makijażu...dobrze że włosy miałam umyte... :-D no i ojciec dzwoni, że już mogę z nią jechać! :ico_szoking: :ico_olaboga: pędem...mama z nami, już nawet fotelika nie brałam...oczywiście czekanie na lekarza... :ico_zly: ale przyszła miła położna...1raz ktoś zdezynfekował leżankę, zanim położyłam dziecko! potem mierzenie, ważenie...młoda ma 6600g i 69cm! główka i klata po 41, czyli ok. A potem szczepienie na WZW...i co?co robi moje dziecko? znów z uśmiechem patrzy w twarz pielęgniarce!!! :ico_puknij: ani pisnęła!!! :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: ależ mam zucha w domu! No i biegiem z powrotem...młoda spać, a ja się szykowałam do pracy...w międzyczasie sprzątnęłam sypianlnię, wyniosłam śmieci, zmyłam naczynia, zdjęłam pranie... :ico_olaboga: W pracy też zamieszanie...a w domu tylko chwila zabawy, bo Hania już tak zmęczona, że zaraz kąpanie...a dziś pływała niesamowicie...rękoma nawet machała prawie jak przy żabce...ale jestem dumna! zjadła i śpi...
Ja idę coś zjeść...poprasować stertę prania...i może jeszcze mi się będzie chciało ogarnąć łazienkę??? jutro sprzątnę resztę chałupy, bo w sobotę pracuję, a potem tata ma imprę urodzinową...więc trzeba ogarnąć...
ok, zajrzę później...