wisienka24, moją Julię żeby rozśmieszyć do zdjęcia to się trzeba nieźle nagimnastykować- obiektyw ją paraliżuje :-D , ale normalnie uśmiecha się do nas często, a nawet jak ją się rozgada to śmieje się w głos- dzisiaj udało mi się to aż trzy razy :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
nie należy jednak do dzieci, które wręcz uśmiech mają przylepiony do buźki- ona ma bardzo badawczy wzrok i nie każdego obdarza uśmiechem :-)
karolina-ch,
swbasia, udanego pobytu w Polsce Wam życzę ale przede wszystkim spokojnej podróży, w samolocie niestety nie jest łatwo z maluszkiem, płaczą przez ciśnienie przy starcie i przy lądowaniu- najlepiej dać wtedy coś do buzi- np lizaka i zatkać uszka, ale nie wiem co takiemu maluszkowi można :ico_noniewiem: , ja leciałam z rocznym synkiem i lekarka dała nam taki syropek po którym mały był troszkę śnięty i śpiący ale pomimo to płakal przy lądowaniu a w drodze powrotnej przy starcie :ico_olaboga:
Nasze zdjęcia:
http://picasaweb.google.pl/AdrianekIJul ... zieciaczki