Hej, my juz po obiadku. Kupiłam karkówke, zrobiłam jak kotlety i zrobiłam sosik. Do tego kapusta pekinska. Pychota.Polecam.
Monia na pewno wszystko jest dobrze, tym bardziej jak mówisz nie poleciałas na brzuch. Ale pewnie oboje sie nieźle przestaszyliście. :ico_szoking: Mały jest na pewno w lekkim szoku, jezeli czujesz sie dobrze i dzidzia sie rusza to nie martw sie.
U nas tez juz prawie nie ma sniegu, dobrze ze wyszłam z Patrykiem rano to troche sie nacieszył.
Maciek teraz poszedł sie zdrzemnąć a ja marze o tym ale mój urwis nie wygląda na zmęcz0nego a nie spi od szóstej rano. Nie wiem co mu sie stało, zaczął potrzebowac mniej snu. A ja bym tak chciała sie wyspac zanim małutka sie urodzi bo potem wiem jak to juz jest i podejrzewam ze długo sie nie wyspię :ico_olaboga:


