Marta 26 współczuję Ci naprawdę, mnie dzisiaj też męczą, ale same mdłości, na szczęście ani razu nie wymiotowałam. Trzymaj się :-)
Siunia to na pewno bardzo tęsknisz za mężem, a Milanek pewnie nie może doczekać się taty :ico_haha_01: .
Ja jestem bardzo przywiązana do mojego m. nie wyobrażam sobie nie widzieć go przez tyle czasu :ico_wstydzioch: Teraz aktualnie do konca listopada ma wolne, jest super, robi obiadki, sprząta, prasuje, pali w kominku i w ogóle bardzo mi pomaga równiez psychicznie. W jego poprzedniej pracy nie widzielismy się czasami po 3 dni w tyg. ( wyjazdy słuzbowe), takze praktycznie, chociazby, zeby pogadać zostawał weekend, który zawsze szybko mija. W domu sama czułam się czasami samotna, ale zaradzilismy temu, kupiliśmy psiaka. Teraz bedzie pracował blisko, bez wyjazdów na dłuzej. Tak się fajnie złozyło, bo jak maleństwo sie urodzi, to nie wyobrazam sobie, ze mogłabym być z nim sama (np w nocy)
[ Dodano: 2007-11-19, 14:14 ]
Hej dziewczynki, jestem po całym weekendzie w szkolnych murach, wczoraj już o 20-tej lulałam, niestewty z bólem głowy. Dziś już nie boli za to włączyly mi się wymioty :ico_olaboga: Mdli mnie nawet mniej niż zwykle ale nagle ni stąd ni zowąd łapią mnie torsje, masakra! To jak tu z domu wyjść? W kuchni sobie musiałam wiadro postawić (bo łazienke mamy na górze a kuchnie na dole) bo rano o mało co a bym nie doleciała :ico_olaboga: Teraz łyknęłam sobie lokomotiv, to ponoć bezpieczne w ciąży. Obu choć na 2-3 godz. pomogło :ico_sorki:
Marta dobry jest lokomotiv pastylki do ssania z imbirem. Gdzieś był taki wątek na temat mdłości i jak sobie z nimi radzić :-)
[ Dodano: 2007-11-19, 14:47 ]
Dziewczyny jak to zawsze o tej porze, zbliża się do mnie duzymi krokami wielki głód :ico_olaboga, chyba bedę musiała zwiększyc sobie dawke jedzonka do pracy.
A w domku czeka na mnie pyszne canelloni :ico_haha_01: Życzę więc Wam równie pysznych obiadków i miłego popołudnia i wieczoru ( u mnie coś czuję skończy się :ico_spanko: )
pozdrawiam :ico_haha_01: