Ja pierwsze "basy" poczułam ok 17tc, a później do 20 w zasadzie nic, później to już szalała jak zając... Kaska u nas to raczej, nie chodzi z tym seksem o to, że On się boi, że coś mi zrobi, bo szczerze mówiąc przed ciążą to on mnie zapewniał, że można będzie się do końca normalnie kochać i to w niczym nie przeszkadza, ale jak już brzuszek się pojawił, to On nagle stwierdził, że psychicznie go to przytłacza :ico_haha_01: i myśl o tym, że tam jest nasze dziecko sprawia, że On się nawet nie jest w stanie "nekręcić" po prostu nie może i już, ale twierdzi, że nie przeszkadza mu to i akceptuje ten stan w pełni, więc nie martwię się... teraz już jestem na tyle duża, że nawet nie mam ochoty na żadne figle :ico_oczko: jeszcze będzie na to czas...
...właśnie wróciliśmy ze spacerku, poszliśmy nad naszą rzeczkę, piesia się tak wyszalała, że ho ho, nie można jej było zatrzymać biegała po krzaczorach :ico_haha_01:
taki nas sentyment dopadł jak sobie siedzieliśmy nad wodą-masę czasu jako dzieci spędzaliśmy tam bawiąc się do zmroku, latem pływało się dotąd aż się usta zrobiły sine... teraz nasze dziecko będzie tam spędzało czas-coś pięknego...
a jak nas nie było to był listonosz znowu z jakimś ciuszkiem i teraz będę musiała po 18 zasuwać na pocztę, a wcale nie mam blisko...