23 lis 2007, 12:33
Spinka, to współczuję Ci szczerze, ja bym chyba kota dostała z bezczynności, owszem lubię sobie poleniuchować, ale co za duzo to niezdrowo. Ale Ty to robisz nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla maluszka więc musisz zasisnąć zęby i wytrzymać. Wg mnie lepsze to, niż miałabys nie daj boże w szpitalu leżeć.
Ale jak Ci sie polepszy, to będziesz mogła wstawać, co Ci mówiła lekarka?
Mnie jakoś głupio prosić o zwolnienie, zwłaszcza, że wszystko w porządku. Wydaje mi się też, że w pracy bedą krzywo patrzeć, przecież to dopiero początek ciąży. Zresztą u mnie w pracy nie wszyscy jeszcze wiedzą :-) i jakos nie spieszy mi się, żeby mówić. Owszem ludzie są bardzo mili, niektórzy to aż do przesady. W mojej firmie 80 % osób, to ludzie w wieku przed emerytalnym, wiekszość bab zajmuje się plotami, a że zarabiają nieźle nie spieszą się z pójściem na emeryturę.
A co do studiów, to jestem na II sem. studiów magisterskich. w tamtym roku obroniłam inż. na uczelni w Krakowie i postanowiłam pójść dalej, tym razem do Rzeszowa, bo bliżej , miało tutaj być prosto, ale dołozyli nam pare idiotycznych i trudnych przedmiotów. A do tego termin porodu wypada mi na sesję letnią, takze nie wiem jak zakończy sie moja edukacja!
[ Dodano: 2007-11-23, 11:37 ]
Mnie też czasami pobolewa krzyż. A co do skurczów to nie wiem, bo nigdy ich nie odczuwałam, tzn. nie wiem jakie to uczucie :-)