23 lis 2007, 16:06
Frydza sto lat dla Wiktorii :ico_tort: :ico_tort: :ico_tort:
Ale ja miałam dziś przeboje z tą wodą,tak się ucieszyłam że włączyli, Artur włączył mi ciepłą!!!Poleciałam pod ptysznic, cała się nażelowałam, myju, myju, odkręcam wode...a tu... :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: nie ma, jakieś kropelki leciały to ja biedna :ico_olaboga: :ico_placzek: ścieram te mydliny z siebie :ico_placzek: No i co? musiałam wyleść i jak się już ubrałam to Artur mówi że już jest woda!!!! :ico_brawa_01: Ale już trudno, wystarczająco się wpieniłam :ico_oczko: :ico_haha_01: Ale już wode mam teraz trochę sprzątam, jutro impreza...Znajomy który był u nas, pogotował nam, bigos rybe przygotował, śledzie i jeszcze dziś zrobił koreczki... :ico_brawa_01: Acha jeszcz zrobił moją ulubioną zupe cebulową mniam :ico_brawa_01: i jedzie, na swoją Ukraine, nie może zostać...Ale z nim mam super, jak mam jaką większą impreze, wigilie, albo chrzciny to Seba mi gotuje... :ico_brawa_01: Super bo ja wcale się z tym nie kryje że kucharka ze mnie nie jest najlepsza...Ja jutro zrobię surówke, to może mi się uda... :ico_oczko: :ico_haha_02: