doris powodzonka :ico_haha_01:
ja za
Kamizelą powtarzam POWODZENIA
u nas jakoś nie widze poprawy, Mat kaszle, czasem zwymiotuje ale myślę że to wydzielina się odrywa katar taki że aż cieknie, i dalej brak apetytu, lekarz twierdzi że mam się nie martwiś tym ze Mat nie je ważne że pije, ale jak tu się nie martwić??? jeszcze T mnie dobija mówi że chyba skończy się szpitalem... a w ogóle to jestem przygnębiona, zła, rozczarowana, tak czytam Was i odpoczywam relaksuję się przy TT, bo nic innego mi nie pozostało wyjść, nie wyjdę bo kto zostanie z małym, jestem zdana na siebie i czas, bo jak Mat podrośnie to wtedy będę go mogła gdzieś wziąć a teraz nie ma jak licze na T czy gdzieś pojedziemy ale jemu w głowie tylko spanie i mecze, a ja jako zona już się nie liczę ma mnie tylko po to żeby ktoś zajął się dzieckiem, ugotował, posprzątał i rozwiązywał jego problemy w pracy