27 lis 2007, 11:15
No dzięki dziewczyny za te pochwały co do mojego wcześniejszego wyglądu, nigdy nie narzekałam, a teraz wiem że pare kilo musiało przybyć, i tak mało bo moja mama to prawie 100 ważyła z pierwszym dzieckiem, podobno jej jakieś 5kilo brakowało a też przed ciążą była laska, z tego co na zdjęciach widziałam, mój Marcin mówi że bardzo podobne byłyśmy w tym wieku i że wie po kim odziedziczyłam figurę :ico_oczko:
A u mnie wizyta też wygląda podobnie jak u was, tylko w innej kolejności trochę, bo badania robię zazwyczaj tydzień przed wizytą (krew, mocz) i w dzień wizyty odbiera wyniki i idę z nimi do swojego gin,na pierwszy rzut idzie USG (z mężusiem za plecami lekarza) z nagraniem na płytkę (którą później w domu na spokojnie oglądam jescze parę razy :-D ) później ciśnienie i waga (wpisuje to sobie w kartę) na koniec ZAWSZE badanie ginekologiczne (coraz ciężej się wdrapać na to krzesło ale cóż, dzięki temu ostatnio wykrył że szyjka się skraca) no i wpisuje znowu na koniec wyniki w kartę, przyjmuje pieniążki (o których dwa razy zapomniało mi się i się wracałam) bo chodzę prywatnie i tyle.
madziarka81, no ja podobnie do Justyny jestem zwolenniczką wózków na paskach i napewno taki kupię (albo teście :-) ). A i mnie nic krocze nie boli, niewiem czemu was wszyskie kuje a mnie nie, może za mało robię, tylkonon stopsiedzę, bo nie mogę w sumie dużo chodzić. A przypomniałam sobie że jakwcześniej za długo chodziłam to mnie skurcze łapały i ledwo co dreptała, (coś takiego jak kolka a ból jajników, a słyszałam że jak jajniki to podobno taki skurczowy ból, więc teraz siedzę dużo)
CleoShe, no brzuszek :ico_brawa_01:
mz74, no czekamy na to zdjęcie, czekamy :ico_haha_01: no :ico_brawa_01: za zdjęcie
:ico_olaboga: się normalnie rozpisałam, dzięki za cierpliwośc :ico_sorki: