29 lis 2007, 09:49
Ja też zgadzam się z dziewczynami i z Mal.Jezeli żonie nie przechodzi i nic nie daja kuracje i syropki robione przez Ciebie ,tez poszłabym do lekarza..Czasami trzeba podac cos mocniejszego ,co nie znaczy ,że szkodzące maleństwu w brzuszku.Teraz jest duzo leków ,które podaje się kobietom w ciązy jak np:homeopatyczne.Ale lepiej iśc ,niż później żałować ,że sie coś zaniedbało,a żona tez musi naprawdę wyzdrowieć .Powodzenia