Ale super- nadrabiamy ostatnio ploteczkamii rozmowkami:): Super!
Dziewczyny - wklejanie swiatecznych zdjec bedzie cuuudne!!! A wasze potrawki - palce
lizac..
U nas jest tradycja, ze ja z tata, odkad tylko paluchami potrafiłam sprawnie działas,lepilismy uszka z grzubkami.Smazone w glebokim tluszczu az sie zarumienia. Co roku lepimydzien przed wigilia ok 200 uszek. Mmmm... Poza uszkami zawsze jest zupa makowa z makaronem wlasnej roboty, kompot z suszu, rozne rybki - pogrecku, klopsiki, sledzie w occie, rybka w galarecie i takie tam.. Salatka warzywna -oooczywiscie..Ostatnio tez z paluszkow krabowych.. No i ciacha - serniczek, piernik, makowiec.. Na drugidzien zawsze pieczemy sznke, boczek, w tym rokumoze jakis pasztet zrobie z jajem albo sliweczkami.. Ja od dziecka uwieeeelbiam pichcic i kucharzyc, takze dla mnie to sama radocha!
W ten weekend juz bede piekla pierniczki - zeby zmiekly do Swiat. Czesc do zjedzenia,a czesc udekorujemy kolorowym lukrem i zawiesimy na choince. Ojj..
tylko oby snieg był. W zeszłym roku nie było i to nie było to.. Oooby choc troszke białego puchu było za oknem :ico_sorki:
A ubieramy choinke w wieczor przed wigilia. Isiedzimypotem jak łosie i patrzymy sie na nia -a Duzy narzeka, ze moja mama kaze ubierac choinke w slome hahaha :ico_smiechbig: :ico_smiechbig:
Moja mama uwielbiam naturalne rzeczy, w domu wszystko jestz drewna,wszedzie jakies suszki.. Ichoinka jest ubrana w suszone pomarancze, pierniki i aniolki z cepelii.. A Duzy sie wscieka imowi ze to oszukana choinka i jak bedziemy mieszkali u siebie to dopiero bedzie miał prawdziwa! :):
Wybiła 11 - Misio spi. Hyhy. On naprawde z ta drzemka to jest szalenie punktualny.
I dobrze - pluca mi odpoczna od zasysania fridy.. Ufff... Dobrze działa, ale az mi puka w mostku od tego wciagania Miskowej zawartosci nocha. Duzy od razu ma odruch wymiotny, wiec sciaganie flukow nalezy do mnie. :ico_noniewiem: :ico_haha_01:
Zaraz lece na solarium sie podpiec przed wieczorkiem. Potem prysznic, pazurki, szykowanie fatałaszkow.. I po kapieli -do znajomkow na wrozbyidrineczki, a potem na balety!!! Huhuhu.. Dawno nie wywijalismy z Duzym na parkiecie :):
Avisku - ja mam ten sam syrop. Daje go trzy razy dziennie. Misiek tak charczał - nie mial typowego kaszelku. Tylko slychac bylo ze cos tam w pluckach siedzi. A do nocha nasivin :-D no i oczywiscie frida..
Madziorka- suuuperowo z Leosiem na kawie :): Oj super masz te centra handlowe - ja mieszkam na koncu swiata i z 2 godziny tłukłabym sie do miasta z wozeczkiem - a ze w dzien nie jezdza niskopodłogowe, a po poludniu strrrraszne korki - wypad bez auta do centrum odpada :/ No i klops.
Jesli chodzi o prezenty, to my z Duzym wszystko na ostatnia godzine- ja kupie czesc w Dublinie za tydzien. Bo gadałam z moja psiapsiola i mowila ze tam porownujac do naszych cen - wszystko minimum o 35 % taniej - jak byla tuna weekend to nic sobie nie kupiła i przeklinała tylko na ceny z ksiezyca i dzikie tłumy depczace po niej na kazdym kroku.
Lucy - Hyhy. A co do bluzy - to ostatnio na uczelni zastrajkowalismy iwszyscy mielismy sie ubrac na zielono. I mam takie dwie super kumpele- wariatki straszne.. Kupily ode mnie te zielone bluzy i trzy takie ufolki siedziałysmy :):



Tak wlasnie doroslibawia sie na wykładach... :): hihihih
Alinko - A ja mam zwisy jamniki pokarmieniu. Takie flaczki niestety :/ Ale schudłam strasznie i ciagle jem, zeby nie wygladac jak chodzaca anoreksja- wazyłam zawsze tak 51-52 kg.A teraz 46 !!! :ico_szoking:
Frydza- eee.. Nie przejmuj sie ze sie nie miescisz jeszcze w cos - jak nie bedziesz myslała o tym, to samo zejdzie! A poza tym- zawsze to jakis pretekst zeby kupic cos nowego! I najwazniejsze - ze dla Twojego mezula jestes najpiekniejsza kobietka na swiecie!!!
Alinko - dziekuje za takie cieple slowa.. :ico_wstydzioch: Ciesze sie ze tak mnie odbierach Kochana :ico_zakochani: :588:




