01 gru 2007, 11:22
Cześć melduję sie bo wczoraj nawet nie mialam siły włączyć kompa, wisiałam nad kiblem cały dzien.Mdłości zamiast mnie opuszczać to sie nasilaja ,momentami brak mi juz sił i wpadam w doła :ico_placzek: Na dodatek pokłóciłam sie przed chwilą z M. , ma do mnie straszne pretensje że nie robie prawie nic w domu, gary on zmywa, w sobotę on sprząta itp. A najbardziej krzyczał o to że na ławie stoi kilka moich kubków po herbacie, bo zawsze zapomne znieść do kuchni i wyciągam nowy.Ledwo łażę a ten zamiast mi zrobić herbatę i wesprzeć to takie jazdy mi urządza.Miły jest, szybko mu tego nie zapomnę.
Na mdłości nic mi nie pomaga, ani migdały ani mieta, jedzenie też już nie działa. Teraz połknęłam lokomotiv jak on też nic nie pomoże to nie wiem jak pójdę do szkoły i w ogóle.Przepraszam za te żale ale musiałam się komuś wypłakać a Wy mnie najlepiej zrozumiecie. :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek: