03 gru 2007, 10:03
hejka
To ja się przyłączę :ico_kawa:
Weekendzik minął mi super. W andrzejki byłam na koncercie Stachurskiego do 2.00 w nocy, a w sobotę od 14.00 miałam totalną wolność - wraz z mężem i Naszym przyjacielem W. udaliśmy się na zakupki i obiadek, potem zakupiliśmy różne winka i raczyliśmy się nimi. Mój mąż nie pije, więc dla mnie i W. było tego sporo. Wieczor zakończony w dyskotece W. (jest właścicelem) do 4.00 rano :ico_brawa_01: . Na szczęście Wojtuś był łaskawy dla swojej mamy i miałam możliwość wyspać się do woli w niedzielę.
Wyluzowałam się na maksa, już dawno się tak nie bawiłam.
Wojtuś coraz lepiej chodzi - większosć część spacerów odbywa już nie na czworaka tylko normalnie śmiga, chyba że mu się gdzieś śpieszy :ico_haha_01: to wraca do parteru.
Troszkę jest marudny bo chyba kolejny ząbek na horyzoncie się pojawia