ja prasuje do dzis....tylko ciuszki malej...jakos lepiej mi wygladaja takie wyprasowane....a wierzcie ze jestem leniwa i moich nigdy nie prasowalam.....pieluchy to juz wogole musze miec uprasowane.....poprostu jakos tak czysto mi wtedy wygladają :ico_puknij: :ico_oczko: :-D
ja mam dokładnie to samo. Prasować neinawidzę. A rzeczy Ali muszą być wprasowane, przy tej okazji prasuję też narze rzeczy, tak za jednym zamachem potrafię przy żelasku nawet 1,5h siedzieć
podpisuje sie pod tym... tj, spodni, bluz, skarpetek i majciow nie prasuje...ale podkoszulki Wiktorka to musza byc wyprasowane a nie jak psu z gardla wyjete (tak wlasnie wygladaja gdy moja pralka je odwiruje)
naszych rzeczy nie prasuje...raczej...tylko te "wyjsciowki"
chyba nie musze dodawac ze nie przepadam za prasowaniem :ico_oczko: