jak to
caro pisała, zakopałyśmy z teściową topór wojenny na chwilkę,ale już dziś teściowa wróciła do swojego normalnego stanu czyli :psity grochowej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :ico_zly: wróciła z pracy, oczywiście z pościeli pochwaliła tylko ochraniacz na szczebelki, chociaż cała pościel w tej samej kolorystyce przecież

no ale jej się tylko ochraniacz podobał

no i pyta co tam u lekarza, mówię że w porządku dość i że podejrzewam alergię na dynię,a ta do mnie co ja plotę????Boże nienawidzę tego słowa!!!!!!!!!a ta używa je dość często i w stosunku do mnie. Jejku za to słowo mogłabym zabić. no i że po co ja chodze do lekarza skoro wszytko wiem :ico_puknij: pustak, czasem to mam ochotę pierd.... jej w ten pusty łeb aż by się kopytami przykryła. jeszcze nigdy w życiu nie przyznała mi racji. a ciemniak nawet nie wie, że alergia to nie tylko wysypka. ja obserwuję swoje dziecko i widzę że skóra swędzi, ze kupka brzydka, to chyba o czymś świadczy. I po raz kolejny się siebie pytam, czemu ja jestem taką kretynką i opowiadam o swoim dziecku tym ciemniakom???????????