MADZINKAto jakbys znalazła chwilke to podaj prosze ten przepis na takie ciasteczka do foremeczzek hi hi ;). Dobrze ze Asiulka juz dochodzi do siebie, kurcze jak ja zazdrosze mamom ktorych dzieci same z kataru i kaszlu wychodza a moja biedulka, jedny serce mi sie kroi dlaczego to takie niesprawiedliwe jest :(,ona taka kochana, silna dziewczynka,pogodna jak nie wiem pelna energii naprawde dziecko anioł i tak ja dopada ciągle colerka no ja juz jak ja tule sobie wieczorem do snu to nie mogę wzroku oderwac,ze mam taka księzniczke słodka a tyle cierpienia tzn moze ja tak nic nie boli ale jednak ja ją mecze tym ściaganiem kataru, ona zle sie czuje bo oddychac nie moze ach i po co to wszystkoo :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek: -sorki rozkleiłam sie przepraszam ;)
KATELAJDKA no masz racje, jest sobie Melcia mały klopisk jak to lekarka mowi konkretna babeczka i dzieki temu moze faktycznie szybko sobie radzi tylko szkoda ze wciąz ją cos dopada. Mam nadziejez e z poczatkiem roku choroby nas opuszczą juz na dobre i ze trafimy na porządnego tego pulmonologa i mi ją wyprowadzi na prosta bo taka ona kochaniusia jest, moje słoneczko.
dzis miałą potworny sen, bo to pewnie przez sytuacje z rana co miała miejsce. Ok 5.00 melcia tak dziwnie oddychała tak szybko,plytko az cały korpusik jej sie ponosił góra-dól ja sie potwornie przestraszyłam ze ona sie dusi ale poprostu ostała lekkiej temp 37,3 chyba miała i jak jest temp to oddech jest szybszy a ona jeszcze te oskrzela to dlatego ale ja na wszelki wypadek podlaczyłam do inhalatorka o tej 5.00 zeby lepiej oddychało sie jej i faktycznie było jej lzej :). No i po tym wszystkim miałą okropny sen, ze rano wstałam a ona w łozeczku spała i juz sie nie mogła obudzic :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek: kochana ja wstałam taka zaryczana ze szok, tak zaczęłąm sie bac do Boga rozmawiałam w duszy zeby mi ja oddał ze to moja upragniona królewna i dlaczego mi to robi ze ja bez niej nie cche zyc itp.... no cos okropnego,poprostu chyba za duzo juz tego wszystkiego mam w głowie, ciagle jestem w stresie bo to jednak nie błachostka tylko powazniejsze choroby z oskrzelami to nie zwykłe przeziebienie a tu jeszcze o astmie słysze nie szok poprostu i pewnie mi sie takie rzeczy dlatego śnią :(.
Melcia dzięki Bogu ma sie dzis lepiej :))))))
A teraz koniec z tymi smutkami ,zaraz wkleję fotki mojego fryzaa z końca sierpnia ale wklejałam wam juz hi hi ale mozesz nie pamiętac przeciez, no w kazdym razie wydaje mi sie bardzo podobna moja fryzurka do twojej ale teraz juz takiej ładnej to nie mam, mam odrosty itp... wiec w czwartek sobie zaszaleje i moze zetnę nawet jeszcze krocej zobaczymy ;)
DZIEKUJE WSZYSTKIM WAM DZIEWCZYNY ZA MILE SLOWA OTUCHY I ZYCZENIA ZDROWIA DLA AMELUSI JESTESCIE KOCHANE poraz kolejny dzieki serdeczne :)

No to moja fryzurka z konca sierpnia ;)
Ale Amelcia tam łysa była teraz ma juz niezły busz na gowce i loczki z tyłu jej sie kręcą ku mojej uciesze jupiiiiiiiiiiii
LULU,KELLY I INNE MAMY CHOROWITEK zatem zycze waszym pociechom szybkiego powrotu do zdroweczka :)
KMINEKoj nie wiem co ci doradzic bo sama zaczynam miec podobne szopki z Amelcią, z tym ze jeszcze jakos idzie ja zatrzymac jak jej podam do rączki jakąs tubke z kremem hi hi hi to sobie gryzie a ja szybko wycieram tyłeczek i zmieniam pieluszkę ;)
STO LAT DLA PATI I DANIELKA,ROSNIJCIE W ZDORWKU BO ONO NAJWAZNIEJSZE JAK SIE OKAZUJE :ico_urodzinki: :ico_urodzinki: :ico_urodzinki: :ico_urodzinki: :ico_prezent: :ico_prezent: :ico_buziaczki_big: :ico_buziaczki_big:
PS-DODAM JESZCZE JEDNA NAJNOWSZA FOTECZKE KACPIEGO,MAM JA NAWET W RAMCE NA SCIANIE BO TAK SLODKO WYSZEDL PRAWDA????
