21 mar 2007, 14:09
Ja mam w sumie dobry humorek. U mnie dopiro jest 8 rano ale juz sie sporo wydarzylo. Nawiedzony klient zadzwonil o 6.10 zeby mi oswiadczyc, ze mu wczoraj plytki dostarczyli do domu ale chyba nie takie jak potrzeba i co on ma teraz robic... A ja ledwo przytomna mu powiedzialam zeby na mnie poczekal bo dzis do niego wpadne na godzine to sie wszystkim zajme. To na mnie nakrzyczal, ze on myslal ze ja juz o 6 rano bede do niego bieggla plytki ogladac i za co on mi placi?.... :ico_zly: Ale jakos nie mam nastroju na klotnie wiec siedze sobie przed kompem, pije kawke bezkofieinowa z bita smietanka i mam wszystko w nosie :) :-D :ico_brawa_01: :ico_ciezarowka: