Mój też już padł a ja zasiadłam przed kompem z herbatką i czekam na mężulka bo jeszcze nie wrócił.
On też zawsze znajdzie sobie jakieś zajęcie żeby za długo w domu nie siedzieć :ico_noniewiem: Ale już postanowiłam, że od poniedziałku (bo jutro oczywiście jedzie na giełdę) będzie chodził na sppacerki z synkiem i niańczył go w domu :ico_oczko:

