29 gru 2007, 10:18
witam się z rańca
Glizdunia no pięknie :ico_brawa_01: Mayeczka raczkuje, ona jest boska i tak jak Zbora pisała nie muszę przecież zachwalać Ci Twojej własnej córuni, mam pytanie jaką Wy macie temperaturę w pokoju, bo Maya na golaska??? kurcze jak Ona szybko wszystko robi, będzie z Niej żywiołowa dziewczyna, super
fajnie ale było by fajnie gbyby tak zebrać nasze wszystkie maluchy i patrzeć jak się bawią :-D
wiecie co mnie wczoraj spotkało??? zostałam opieprzona przez teściową ze nie ugotowałam obiadu..."dlaczego nie ugotowałaś??? tak przecież nie może być ze nie ma obiadu, musi być ugotowane," wczoraj wychodziliśmy z T i szwagrem pograć w lotki, a teściowa miała zostać z Matem... wiecie co usłyszałam od teścia..."nie ma obiadu, nie ma wyjścia"wysłuchałam tego co powiedzieli i wyszłąm na zewnątrz, potem dołączyli do nie T i M i co też wysłuchałam ze nie powinnam się obrażać, ze powinnam się postawić w ich sytuacji... potem jeszcze T powiedział ze nie znam się na zartach bo oni zartowali... dobre mi żartowanie, ton w jakim to usłyszałam nie wskazywał na jakiekolwiek oznaki dobrego humoru, ale teściowa zawsze wykpi się żartem a T zawsze stanie po ich stronie...zostałam sama zero zero zrozumienia i jeszcze nagonka ale ja jestem bardzo cierpliwa i kiedyś to wszystko nie się zwróci kur...po pierwsze nie miałam kiedy ugotować, a po drugie oni wrócili o 20.30 do domu... słuchajcie może któraś z Was potrzebuje sprzątaczki, kucharki, niańki to ja się zgłaszam, to jest nienormalne, oni traktują mnie jak gosposię... nawet kur..dziękuję nie usłyszę, wlazłam w nonono i muszę robić wszystko zeby nie utonąć...