30 gru 2007, 11:23
hejka
Zbora popieram dziewczyny, uzywany fotelik to jednak trochę ryzykowne, lepiej wydać trochę więcej i kupić nowy
Patrycja wiem jak się czujesz, ja też zupełnie inaczej wyobrażałam sobie moje małżeństwo, teraz coraz częściej myślę ze to był błąd, załuję że dałam się tak wkopać ale z drugiej strony nie miałabym Mateuszka, przyżekłam sobie kiedyś ze mój syn będzie miał normalne dzieciństwo i szczęśliwą rodzinę ale niestety nie udaje mi się to postanowienie wypełniać, poczekam jeszcze jak Mat będzie duży i wtedy chyba odejdę, bo ciężko mi teraz, nie mam z kim porozmawiać oprócz Was oczywiście, jestem zdana tylko na siebie, T już od dawna mówi że jestem nienormalna, że ciężko ze mną zyć, więc skrócę mu te cierpienia spakuję siebie i Mata i po prostu wyjdę... już niedługo sam się przekona jak to jest być beze mnie i beż Mata, siostra zaprosiła mnie do siebie do Zakopanego na kilka dni, mam przyjechać w marcu, T myślał ze pjedziemy razem ale mu wybiłam to z głowy, powiedziałam mu że siostra zaprosiła tylko mnie z dzieckiem... więc czekam na nadejście marca, może wreszcie zrozumie ze to że jestem jego żoną nie oznacza że jestem jego niewolnicą... a dziś przenoszę się spać do pokoju Mateuszka, tak będzie najlepiej, po co mam dzielić łózko z kimś kto mnie nie cierpi...