01 sty 2008, 14:58
witajcie w nowym roku..
my wczoraj ledwo dotrwalismy do połnocy...o 22 to juz mielismy isc spac, ale na tvn zaczał sie sylwester i jakos takos potancowalismy w rytm muzyki i zleciało..mała chyba z piec razy sie budziła przez wystrzały i głosne wołania sasiadów..tak sie zastanawiam czy w przyszłym roku tez beda tak ryczec i duzo petard puszczac, bo w przyszłym roku tez beda miec takie malucha jak my, ciekawe nie?? :ico_noniewiem:
z tym jedzeniem to u nas roznie bywa, raz zabraniam dawac małej jakichs nowosci a raz sama szaleje, np dzis dałam jej rosołku takiego jak my jemu, troche go rozcienczyłam woda, zeby nie był taki tłusty, ale wiecie makaron jadła, a nie wiem czy mkaron to juz mozna czy nie..a z tym jajkiem jak to jest, jak na parze??takie gotowane normalnie to nie moze być, czemu?? parowka??nie wiem sama, moja siostra małemu wszystko dawała, a parowki to uwielbiał najbardziej i jajecznice :ico_szoking: :-)