02 sty 2008, 14:55
Malgosiu mi sie zdaje ze melise mozesz pic, bo to tak lagodnie naturalnie uspokajajaca, no i to ziolo jest, a nie medycyna chemiczna, wiec smialo, ja pilam, i nic mi sie nie dzialo hihihi
a co do kaszki to tej kuski nie znam ale z przenoicy kaszke jej podaje, nawet podaje ta prawdziwa dla dorolsych, owsianke tez i wcian az jej sie uszy trzesa, zawsze z tlustym mlekiem zeby troche bylo tluszczyku a nie tak na diecie, i mala to uwielbia! a nic jej nie wyskoczylo bo czasem po nie ktorych jedzonkach dostaje pryszczy na twarzy, a po tych kaszkach nic. Ja jej tez ryz sam podaje, zupek w sumie nie robie bo kiedys podawalam kilka razy, ale wydalo mi sie ze troche za wodniste robilam, wiec mniej protein dostala, wiec zaczelam robic takie zmielone warzywka troche bardziej rozcienczone, a tak to jej daje wszystko co mamy na obiadek, z malymi uchyleniami, np jak jest papryka w sosie to oddzielam :-D
wiecie wyskoczyly mi 4 wielkie opryszczki na ustach. A. dostal opryszczke, nie calowalalm go wogole, ale w ostatni dzien jak juz mu prawie zniknela to dlalam mu malego buziaka w nowy rok, i kurcze bo bylam chora ostatni tydzien i oslabiona i tak mnie wziely ze 4 na raz wyskoczyly, moje usta sa murzynskie, wygladam okropnie, ale juz masc i plasterki polozylam na usta wiec mam tylko nadzieje ze bedzie lepiej. Julii nie moge calowac bo jak dostanie opryszczke echh to by bylo ciezko.....a tak lubie ja calowac w czulenko, policzki hihihihi :ico_noniewiem:
moze dzis sie wezme za zdjecia bo juz je na komputer wrzucilam wczoraj wieczorem wiec dzis wieczorem wystarczy tylko na serwer wrzucic. oby mi czasu starczylo...