Evik, nie martw się, mnie lekarze pocieszali, że większości chorób związanych z płucami nie da się zauważyć samemu.
Podziwiam cię za cierpliwość i wytrzymałość
och, daj spokój! A mam wyjście? Muszę być dzielna :-) Was też prędzej czy później spotkają jakieś choroby (choć nikomu nie życzę) i też będziecie musiały być wytrzymałe. Ale dziękuję bardzo, miło mi się zrobiło :ico_haha_02:
Ależ mnie wczoraj spotkała niespodzianka! Od soboty Kubuś nie chciał wziąć do ust butelki tylko na cycu wisiał. Nie dało się go w żaden sposób dokarmić. A do tej pory zjadał oba cyce i butelkę tak ok. 60 ml. I strasznie sie martwiłam że się nie najada, a do tego to sranko. Poszłam wczoraj sprawdzić ile mu ubyło (bo przecież głody i rozwolnienie) a on przytył prawie 200g! i to przez 5 dni! a ważyłam go w piątek czyli tuż przed chorobą. Wniosek z tego taki, że mam wystarczająco mleka!!!!
Jedyny minus to, że sztuczne małemu starczało na 3-4 godziny a moje tylko na 2 - w nocy to malutki problem. Myślicie, że są jakieś sposoby na poprawę kaloryczności mleka? Może coś łykać albo pić?