Tak dziewczyny, kasiulinka pisała mi smsa że jest w szpitalu, w nocy krwawiła, teraz już tylko miała plamienie, serduszko dzidzi biło jak badali wiec pozostaje trzymać nam kciuki zeby wszystko było dobrze.
Ja dziś o 5-tej rano wylądowałam nad kibelkiem :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking:
Do ginki nie pojechałam, do autobusu bym nie wsiadła :ico_olaboga:

