To tak jak mój... a jak sie kłócimy i mu wypomne ze mialam gdzies ochote wyjsc to mi odpowiada,ze przeciez moglam powiedziec :ico_puknij: i wtedy bysmy wyszli... a jak mu mówie,ze ja wole zeby to jednak on zaproponowal to wtedy on mi odpowiada,ze nie jest duchem swietym i nie wie ze jak w danym dniu chce wyjsc :ico_puknij: :ico_zly: Szkoda słów na tego mojego Piotrka...Myślisz, że tak sam z siebie by na to wpadł - w życiu


