Dopiero teraz patrze ze nie ma mojego posta z poludnia :ico_zly:
Eska, ale fajny Olus, jakie ma faldeczki na noziach, no boskie po prostu :-) Niezly brunet Ci rosnie ;-)
No i brawa za spanko :ico_brawa_01: To chyba choroba zawodowa mamusiek, "nadgorliwosc" ;-) Ale powoli kazda sie uczy ze czasem trzeba odpuscic i mniej sie przejmowac (hehe i kto to mowi ;-) )
Kiciu, to dobrze ze Kacperek juz jest zdrowszy. A z tym kapaniem to jak to jest. Nie mozesz liczyc ze tatus sie malym choc chwile zajmie?
Ja tam sie mocze namietnie codziennie :-D
Eve, dobrze ze nie siedzialas u rodzicow, te chorobska to sie strasznie szybko przenosza :-(
My z mezem przezywamy drugi miesiac miodowy, tfu, tfu, nie zapeszac :-D
Mamusia u mnie caly czas jest, wiec wiecie ja tak z doskoku pisze bo nie chce aby bylo jej przykro.
Lece pic herbatke i jesc serniczek z brzoskwiniami :-)





