05 sty 2008, 19:58
ja jestem, ale własnie maż kąpiel szykuje, więc zaraz lecę
ja ostatnio mam relaks do 23:30 ze spaniem u Tadzia, ale potem chłopak nadrabia i mam jeszcze 4 do rana
a dziś padam na nos, bo mój ślubny ma gdzieś pomoc i robi sobie jakąś fuchę totalnie olewając obowiązki i dzieci, padam z nóg, a Tadzik odmawia zupy i tak się drze, że nie mam sumienia mu wciskać, ogólnie od 2 dni nauczył sie tak wrzeszczeć, że rece opadają i nie bardzo chce się dac uśpić, choć jak się uda to na 1,5-2 godziny, ale dziś np mieliśmy tylko 2 spanka jedno godzinne i drugie 1,5h, całe popołudnie bez drzemki, jestem wykończona i padam, a do tego dochodzi jeszcze Wiki która dziś wszystko chce robić ze mną, co wyjątkowo na mnie dziś działa jak płachta na byka
no zmykam, żeby wam nie psuć humoru
:ico_brawa_01: dla Amalii za nockę