to spotykasz się z tą żoną...? nie nie spoko żartuję na początku tak to zrozumiałam :ico_oczko: motylki w brzuszku są :ico_oczko:.. a dokładnie czyjas zone
co się stało??? :ico_pocieszyciel: można pomóc ci jakoś????a moje dziecko działa na mnie złowrogo
przykro mi ale nie mogę się zgodzić z tym co napisałaś.... nie każdy jesteś troszke niesprawiedliwa ale już wto nie wnikam...Teraz to się każdy cieszy a jak byłam na dnie to kazdy na mnie najeżdzał

cały czas tak myślę :-)musi być!!!
ja na miejscu owej żony, dziewczyny etc, nie zostawiłabym suchej nitki na facecie. owszem, rozumiem że miłość etc, ale na szczęście(chyba) mam taki charakter, że jak ktoś mnie rani, bardzo szybko zmienia mi się nastawienie do tej osoby :ico_noniewiem:co do zonatych-dziewczyny uwazajcie!!niby to niewinny flirt,ja wiem.ale pomyslcie o tej zonie,narzeczonej,czy dziewczynie

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość