NOWA, :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki:
Jeszcze czas, nie chce z mojego dzidzia od razu geniusza robić,wiec zacznę pewnie puszczać tak po 20 tc :ico_oczko:
Spinka ja tak tylko mówię, a w ogóle to ze mnie straszna panikara :ico_olaboga: (to wie tylko m. :ico_haha_01: ) Ale nie dziwię Ci się, naprawdę nie dziwię Ci się, zwłaszcza po tylu miesiącach starań, to na pewno inaczej sie patrzy.Nowa mówisz bardzo mądrze i logicznie, ale moja głupia główka nie chce przyjąć tego do wiadomości i zakodować. Staraliśmy się o niunię 9 miesięcy, udało się po leczeniu z pomocą gina, i przez 5 miesięcy słyszałam, że on niestety nic nie może mi zagwarantować, normalnie wariuję, a co będzie jak będzie jak już się urodzi, nikogo do niej nie dopuszczę. Sama siebie przerażam :ico_olaboga:
No ale śmieci wyniosłam, szafkę przy koszu umyłam a teraz odpoczywam - metoda Marty :ico_brawa_01: .
Nowa wieczorkiem Ci jeszcze przypomnę o muzyce.
Tak trzeba będzie zagadac z MałgorzatkaBartoszki to w ogóle nie było na tt, nie tylko u nas, nie wiem co sie dzieje, czy u niej wszystko ok. A uaktualnić chyba by można przy pomocy moderatora, a my mamy wśród nas przecież Małgorzatkę jej trzeba podpytać jak się tylko pojawi.
Można powiedziec, że jesteśmy szczęściarami :ico_oczko:Myśmy dzidzie planowali tak żeby p osesji juz była, czyli w drugiej połowie lipca. Ale początek pazdziernika u nas tobyła rocznica slubu i nasze urodziny więc zaszaleliśmy i Bąbel jest juz z nami, a raczej we mnie :ico_oczko: M. był w szoku że od razu sie udało bo ja go przekonywałam że to trzeba parę miesiecy zwykle próbować :ico_oczko:
Ja Cię doskonale zrozumiałam :-) Widzę, że mamy podobne charaktery :ico_oczko: .Ja tez lubię miec wszystko pod kontrolą i dokładnie zaplanowane(choc życie układa czasem rózne scenariusze). Dla mnie tez waznym było żeby znależc pracę, miec własny domek, skończyc studia (chociaż inż. :-) ) i kupic pieska :ico_haha_02: . Staranka o dzidzię mielismy zacząc na luzie w przyszłym roku, byłabym wtedy po obronie. ale jest jak jest i jestem bardzo z tego powodu szczęśliwa,Ja jestem taka że lubię mieć kontrolę nad życiem, tzn wiedzieć co i jak, a jak nie wiem to źle mi z tym, taka już jestem, typ kierownika ze mnie :ico_wstydzioch:
My świadomie odsuwaliśmy decyzje o dzieciątku, bo najpierw kończyłam studia dzienne, potem szukałam pracy ( szybko znalazłam, bo tylko 3 miesiące siedziałam w domu - wakacje) i musieliśmy dokończyć domek, bo u teściów mieliśmy mały i b. zimny pokój, za to jak się zdecydowaliśmy okazało się że to nie jest takie proste. Ale ja wcześniej nie czułam takiej potrzeby, tzn czuła ale jeszcze przed ślubem, 3 rok studiów, ale ją wyparłam i wróciła dopiero trochę ponad rok temu. Zamieszałam jak zwykle, ale chyba już przywykłyście do tego :ico_haha_01:
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość