12 sty 2008, 11:43
Dzien dobry :):
My dzis tez w miare wyspani- tzn ja.. Bo Duzy raz,ze pomagal mi przy wstawaniu w nocy, a dwa- ze mial sraczke i pol nocy na kiblu przesiedzial. :/ Nie wiadomo czy to zatrucie, czyznowu jakas grypa!?!?!?! :/
Wczoraj do nocy byl u nas chrzestny Miska z zonka. I bez watpliwosci, to bedzie ulubiony wujek Miska. Duzego brat zachwycony i zakochany w Malym, a Malemu najbardzuiej podobalo sie, jak ten pil piwko ze szklanki :): Oni juz maja synka - 5 letniego.I staraja sie juz dlugoo rodzenstwo dla Malego, ale cos nie idzie... :/ A czekaja na corcie- nawet ciuszki juz kupuja :):
Wpadli jak po ogien- 10 dni w Polsce i wszystkich trzeba odwiedzic, zalatwic sprawy... Wiec jeszcze we wtorek znajda dla nas troche czasu.. Szkoda. Czekam az wroca do Polski -juz na stałe. Bo sa naprawde super.
Ja dzis cala zestresowana-czekam na ta 18 jak na godzine zero. Trzesa mi sie nogi, chodze w pizamie i kombinuje co ubrac.. I generalnie to masakra.
Mam nadzieje ze poradze sobie- ale ja to taki pechowy ziomek -zawsze na wstepie zbije jakas szklanke, popielniczke... :): Roztrzepaniec.
Co do postepow dzieciaczkow- to widze ze u wszystkich ruszylo pelna para.
U nas tez z siedzeniem jeszcze mamy lekki problem - wiatry wieja - i Misiek sie buja na boki lekko. Ale siedziec uwielbia :): Pierdzimy jezorem,dajemy czesc iostatnio wedrujemy - nogi jeszcze nie załapały o co biega, ale łapki chodza jak szalone. I Misiek sie kreci - jak wskazowka od zegara- nie wytrzyma minuty bez przemieszczania sie :): My sie cieszymy jak czubki i bijemy mu brawo a on dalej praktrykuje tego swojego breakdance'a :): I robi to naprawde szybko..
Jasnie Pani- gratuluje sukcesow nocnikowych! To naprawde cos!Ja tez, jak tylko Misiek usiadzie sam, twardo, biegne po nocnik i bedziemy uczyc. Bo im pozniej, tym trudniej.
Alinko- straszne,ze tak Wanke zakorkowalo. A Karolowi bym nawtykala.Nie ma co sie obwiniac nawzajem. Wiele takich sytuacji jest po prostu nieuniknionych!
Kamilko, Aniu, Jasnie Pani - ja tez mysle odrugiej ciazy. Jednak u nas to jest teraz poki co klopot i trzeba sie powstrzymywac - jak bedziemy juz na swoim, bedzie pokoik dziecinny i pelen luksus to bierzemy sie do pracy :-D A za was trzymam kciuki!
Lece sie myc, szykowac,jedziemy na zakupy a potem... :ico_szoking: potem dzien proby :-)
Buzka! :*