14 sty 2008, 16:39
W końcu ktoś sięm odezwał :) po moim grudniowej wiadomosci długoooo była cisza :)
Faktycznie roczek za nami :)) nie wiem jak wam ale nam strasznie szybko zleciało...
Marti już sama chodzi , jak to się mówi: przeszła swój roczek :))
Dziewczyny podziwiam was z tym karmieniem, ale czy to nie za długo?? Z tego co czytałam to tak max do 8 miesiaca, bo pozniej coraz trudniej jest dziecko odzwyczaić.
MArti nasza wazy 9100 a je praktycznie to co my. Rano na sniadanko zje dwie małe parówki z pomidorkiem lub ogórkiem. Pózniej ok 10 jak sie przespi znowu cos wszamie :) albo danonka albo malą kromeczkę. Gdy nadejdzie pora obiadku to nie ma z nią problemu. Zupy uwielbia, ona potrafi zjesc dwie porcje :D a pzoniej za jakas godzine gdy ma ochote to jeszcze ziemniaczki z miesem je. Czasami jest tez tak ze na podwieczorek tez je zupę. Na kolacje znowu parówka, ona uwielbia parówki, a jak nie to szynka, albo jajko, pasztet. Wszsytko zalezy od tego na co ma ochote. Przez cały dzień nazbiera sie tego troszkę, ale nic po niej nie widac... ze tyle je. Jedynie co to mleka nie chce pić, zreszta od samego poczatku tak było, tylko ze wczesniej to jak spała to wypiła a teraz nawet tak nie chce :)
:)))