Witam was dziewczyny. Chciałabym do was dołączyć :-)
Wizyte u gin miałam mieć 9.01 ale przesuneła mi się na 24.01. Stwierdziłam że tak długo nie wytrzymam i poszłam z mężem na USG. Musiałam wiedzieć czy jest wszystko ok i zobaczyć moje maleństwo (wiecie jak to jest). Dobrze zrobiliśmy zobaczyliśmy zarodek i bijące serduszko. Poczułam ulgę. Termin wg USG mam na 25.08 a wg OM na 24.08 więc JESTEM SIERPNIÓWECZKĄ :-)
Wiecie co może wy mi poradzicie co mam robić. Mam straszne mdłości i bóle głowy 24h. Najgorzej jest jak coś zjem ale czasem wystaczy jak się napije wody :( Najgorzej jest rano bo nie moge oderwać głowy od poduszki tak boli do tego mnie mdli. Nie moge wyjść do pracy bo wisze nad kibelkiem i płacze. W pracy też wisze i płacze. Jak jade rano do pracy to zabieram ze sobą worek foliowy bo nie wiem kiedy mnie najdzie a nie chciałabym komuś w autobusie no wiecie. Ogólnie przeżywam koszmar z tego powodu i nie wiem co robić :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek:







