Madzia, Ty to pewnie zostaniesz na sam koniec bidulko ale nic sie nie martw czekamy, az wszytskie sie rodwoja i przenosimy sie na inny watek!!
no ja mam nadzieję :-)
mówiłam ze pewnie będę ostatnia?
Justynka mysle ze juz dzisiaj bedziesz trzymała swoją kruszynkę w ramionach. No niestety musimy swoje odcierpiec ale za to finał porodu nam to wynagradza. Ja jak rodziłam Patryka to była druga doba bez snu, byłam tak podekscytowana ze po porodzie i tak zasnęłam dopiero wieczorem :-)
w razie czego do kogo mam pisac ze urodziłam? :-)
[ Dodano: 2008-01-16, 16:20 ]
jak to cholernie boli... jak ma "się nasilić" jeszcze to obawiam się jak ja to wytrzymam fizycznie
haha, przypomniało mi sie ze jak leżałam na porodówce i skurcze się nasiliły to ja do połoznej z pytaniem czy będzie bolało jeszcze bardziej? :-) To juz była koncóweczka. Ona do mnie ze ta a ja wtedy własnie pomyślałam no nie nie wytrzymam tego :ico_oczko: