juli ja uwielbiam twoje mega posty.. takze wal smialo hehe
u ciebie nawet nieprzespane noce wydaja sie zabawne hehe
zycze pelnej mobilizacji do egzaminow.. jestem pewna ze pojda ci swietnie hehe
aniu ja nie chcialam poddac ww watpliwosc przypuiszczen twojej mamy.. po prostu pierwsze slysze o takich zdolnosciach.. jesli sie sprawdzaja to super!!!
ale bardziej sklonna bylabym sie przychylic do opinii juli, choc ja snow nie studiowalam i moge sie mylic. :ico_noniewiem:
juli leos jeszcze nigdy sie nie spocil. wiec nic na ten temat nie pomoge
ale slyszalam od wielu osob ze to czesta sprawa u maluchow. trzeba jednak uwazac na potowki ktore moga sie pojawic
co do zapchanych noskow z powodu kaloryferow.. hmmm
rzeczywiscie ludzie grzeja na maxa.. dla mnie to masakra. sporo znajomych i rodizny odiwedzilismy i uwierzcie ze wszedzie bylo nam mega goraco.. leosiek smigal w samym bodziaku a mimo to nabieral rumiencow.. masakra i juz jak dla mnie
a w warszawie w nowym budownictwie w ogole grzac nie musza a i tak za cieplo maja w bloku..
ze mnie smialo jak z kobiety przechodzacej menopauze bo tylko jeczalam ze za goraco, dusze sie itd...
lelek wyrasta ze spioszkow i pajacykow ktore sa prawie nieruszane. jedynie spiochy zapinane na rekawkach dopuszczamy do uzycia ostatnio..
takze nie wzielo sie z niczego, by maluszki trzymac w 19 stopniach
wkrecilam sie na maxa i skanuje stare foty.. hehe z mysla o naszej klasie glownie
ale przy okazji dorwalam i inne
poza tym zgrywam wlasnie slubne na fotosik wiec cosik pokaze
a jeszcze wkleje wam kilka z ostatnich dni
i jeszcze fotka ze spotkania z alinka
