20 sty 2008, 19:07
Ale popisałyscie!
Wisienko Przekichane z tymi wiewiórkami, ale z przeprowadzka tez, za to fajnie myślec o nowym miejscu. My mamy ciagły remont, tym razem na podwórku, wszedzie błoto, normalnie masakra, mieszkamy w małej kamienicy i my z mężem ammy swoje pietro. Na wiosne zaczynamy robić drugie mieszkanie, potem chcemy je połaczyć bo tuutaj jest cisno, graty Tosi sie już nie mieszczą.
W piatek byłysmy z Tosią u nowego pediatry, miałam z nim zajęcia i strasznie mi się spodobał, a poza tym jest specjalistą od żywienia, a z Tosi anemią to tylko zywienie może coś zmienić. Kazał nam dawać całą zupke z mięsem, a jako nastepny posiłek coś bezmlecznego bo wtedy żelazo z zpuki lepiej się wchłania. Tak, ze od wczoraj je słoiczek zupki lub obiadku, jak nie chce łyżeczką to rozcieńczam troche woda i dodaje łyżeczke cókru i je z butli o dziwo wszystko, a potem dostaje słoiczek owocków, z tym nie ma problemu bo je lubi,. Dzisiaj wsuwała kliek ryzowy z malinami- mniam bo próbowalam.
Zdecydowalismy się tez zmienić gondole na spacerówke, bo Tosia już nie wylezy i strasznie sie słości. Kupiliśmy jej spiworek i jest od razu lepiej :) Bo mała wszystko widzi.
Zaczeła mi teraz rosną w tempie ekspresowym, nadrabia zaległosci, ale wyszło na to że połowa ubran już jest na nią za mała :) Dzisiaj jej podokupywałam troche nowych bo mi się nie chce tak czesto prać.
[ Dodano: 2008-01-20, 18:10 ]
A i prosiłam mame, żeby pomacała jej dziąsełko bo mi sie wydaje, że idzie jej górna dwójka , ale nie jest ani marudna ani nie ma gorączki, no i babcia móiwła, że tez czuje. Zobaczymy.