22 sty 2008, 09:12
My po nocy
Spokojna była, tylko raz mała przez sen zaczęła kaszelć, to juz stałam nad łózeczkiem z pełnymi gaciami :ico_olaboga: ale na szczęście minęło i malutka dalej spała. Ja juz nie pamiętam o której zasnęłam, ale sen taki było jak zając, co chwila budziłam się i sparawdzałam czy ma sucho koło buzi czy odddycha. Naprawdę nikomu nie zyczę takich przejść. Mam tylko nadzieję, ze dzisiaj juz jej przejdzie. Dałam troche kaszki ryzowej , bo płakała z głodu. Jedziemy do lekarza. Pewno szczepień nie będzie, ale musze z nią p[ogadać o badaniach, o tym uszku i wogóle...
Dziewczyny dziękuję Wam za wsparcie!! Jak to dobrze, ze Was mam :ico_buziaczki_big:
Madziorka trzymam kciuki za mieszkanko :ico_oczko:
Lucy hehe takj pomyślałam :) niezła para z tych naszych dzieciaków, bo Wanesska bananów nie cierpi - nie mieli by się o co kłócić :-D kazda strona by była zadowolona :ico_oczko: