22 mar 2007, 17:02
A my siedzimy z kolezanką w pracy, obie brzuszkowate :-) i naszło nas na brzoskwinki w puszce. Zachciewajka była bardzo mocna wiec polecialam szybciutko do sklepu i przyniosłam dużą puszkę. Kolega rozbroił ją młotkiem bo nie mieliśmy otwieracza. :-D Mniam