Juli, do rozłąki to my się chyba nigdy nie przyzwyczaimy .... nieważne, że już kilka za nami (moje Stany, Finlandia, Krzysia kurs). Z boku rzewczywiście może się wydawać, że jesteśmy zaprawieni, ale zawsze jest tak samo ciężko i źle... a jeszcze teraz Helenka z dnia na dzień nabywa nowych umiejętności... Ech, na razie odsuwam od siebie myśl, że to już tak blisko...
Aniu- Wspolczuje rozlaki - no ale wy jestesci juz zaprawieni.. Wiec napewno dacie rade! Poza tym masz duzo zajec, potem bedzie jeszcze wiecej- wiec jakos zleci..

:ico_smiechbig: :ico_smiechbig: :ico_smiechbig: :ico_smiechbig: :ico_smiechbig: :ico_smiechbig: :ico_smiechbig: :ico_smiechbig: :ico_smiechbig: :ico_smiechbig: :ico_smiechbig: :ico_smiechbig: :ico_smiechbig: :ico_smiechbig:adasiowi wlasnie mowie podjarana a on zrozumial co???
ze sprzedajecie mieszkanie zeby sie za ta kase zabawic hehhe
moj zakrecony maz!!!! hehe
Wróć do „Noworodki i niemowlęta”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość