A ona ogólnie ma skłonność do popadania w stany depresyjne i najbardziej się boje o to żeby nie było jeszcze gorzej, ona się strasznie wszystkim dołuje i bierze wszystko bardzo do siebie. Poza tym ma problemy z żołądkiem, jakieś dziwne niezdiagnozowane ból, może nerwica żołądka, niby robiła badania i wszystko w granicach normy, ale i tak ją boli.
No i uparta w dodatku jak osioł. Bała mi się przyznać że te leki dostała.
Ta siostra ma 23 lata.
My wczoraj byliśmy u znajomych i umawialiśmy się na ognisko z kiełbaskami pieczonymi na kijach, normalnie wytrzymać nie mogłam, taki miałam (teraz jak o tym piszę też mam) ślinotok. Już sie nie mogę doczekać. Mój A. chce też kulig zorganizować, bo nasz znajomy ma konie i sanie, więc zobaczymy co z tego wyjdzie :ico_oczko:
spinka, kiełbaski ,mniam, A my jutro z m. jedziemy do krakowa i mam od niego pozwolenie :ico_oczko: na frytki i tortille w mcdonaldzie, potem lody. Mniamciu :-D
Dziś na deserek bede jadła bita smietanę (taka z puszki) z rodzynkami :ico_brawa_01:
Marta ja też chcę do McDonalda ale ja mam 100km :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek:
A tak bym zjadła kanapkę i shakea ((nie wiem, czy dobrze napisałam) czekoladowego. PROSZę, PROSZę, BłAGAM - co tam kiełbaska :ico_placzek:
spinka, ja kupie zestawik frytki- jakiś napój (chyba cola :ico_oczko: ) no ale kanapki nie bo to mięso to już mega chemia- wezmę tortillę z kurczaczkiem, chyba zdrowsze. A takiego big maczka to bym zjadła, ale sie nie odważę :ico_noniewiem: Ostatnio poszalałam- czesto jadłam frytki i chipsy i mam wyrzuty sumienia że tak dzidzie odzywiam :ico_puknij:
Ty jesz bardzo zdrowo, czy też pozwalasz sobie na grzeszki? :ico_oczko: