25 sty 2008, 19:45
Magda piękny uczynek :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki:
Tyle, ze szkoda tych maluchów... I to jej powiedzenie "niech ten dzieciak wreszcie się urodzi..." Namajstrują dzieciaków, a potem rosną te maluchy najczęściej bez perspektyw... Którzy chcą mieć dzieci nie mogą zaciązyć, a ci którym nie zalezy raz dwa wychodzi. Niepsarwiedliwe to takie :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek:
Kamilko brawo dla Tomusia, ze siedzi tak długo :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: ja bym pozwoliła tak siedzieć, skoro ma sił tyle siebvie utzrymać w pozycji siedzącej. No i fajnie, ze marudy poszły w las :ico_brawa_01:
kalince tez bijemy brawa za samodzielne siedzenie :ico_brawa_01:
Luchon wspaniale się bawi i stoi i siedzi, no pięknie poprsotu :ico_brawa_01:
Az trochę jestem zazdrosna :ico_noniewiem: Bo nasza, baaaardzo rzadko sama się dźwignie to siadania.. To znaczy głowę wysoko podnosi i siada na półsiedząco, tyle ile jej rączek wystarcza zeby się podtrzymać. Ja się uchwycui czegoś (wanienki, szczebelków) to posiedzi chwilkę, ale puszcza za jakąś minutkę. Jak ją sama posadzę, to ze 30 sekund utrzumuje się.
A wogóle, to jak chcę ją wziąć z łózeczka czy fotelika czy wózeczka, to ona nie siada, a odrazu na stojąco chce.. Naciągnięta jak struna! Az na pogotowiu się dziwili, ze poraz pierwszy takie dziecko widzą :ico_noniewiem: Pytałam lekarki, mówioła, ze to nic takiego.
Aha byliśmy u pediatry. Wyniki powtórne są dobre i nie trzeba juz malutkiej leczyć na te drogi moczowe ufff chociaz tyle kłopotu z głowy.
Kamilko dobrze zrozumiałaś, Wanesska jeszcze wymiotuje. Tzn jeden wiecz ór jej się zdrazyło 2 razy, a wczoraj to juz tylko ulewała, ale tak sporo ulewała. Corusz zmieniałąm jej ciuszki.
Fajnie, ze mama przyjezdza, ja do swojej jadę 10 lutego chyba. Z Wanesską :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: ale się wszyscy cieszą :-D Pomyślałąm po co ja mam tu siedziec , ajk mogę odwiedzić swoje kolezanki, a babcia nacieszyć się wnusią :-D