28 sty 2008, 22:29
jestem...
Hania niby w miarę...choć cały dzień marudna jak diabli...szok! wcale nie chciała spać...histeria na maxa przy każdym podejściu. Dla jej dobra dałam się jej wypłakać, z efektem takim, że płakałyśmy obie...Hania ciągle chodziła po łóżeczku na kolanach, wstawała i przewracała się już bo słaba...i wyła...ja obserwowałam i też wyłam...wchodziłam i kładłam chyba z million razy...usnęła...na 30minut! :ico_olaboga: potem w dzień spała jeszcze 2razy pół godziny...ale już coś tam lepiej jadła...nie wiem co jej jest...gorączki niby nie ma...Lekarka przez tel mówiła żeby jeszcze nie przyjeżdżać, dawać wit C i oscillo i tyle..więc czekam...
No, weekend był...zabujczy! dwoje dzieci w mieszkaniu 1pokój i kuchnia z aneksem...Basia śpi jak i kiedy chce...a Hania? zaburzyła cały wypracowany rytm dnia i teraz będę ją miesiąc znów uczyć wszystkego...
Fajne to, że mój brat i bratowa super nas ugościli, kochani...Hanię obkupili...niestety dałam się namówić na shoping z dzieciakami...raz ikea, potem galeria...no i się boję, żeby do Hani się coś jeszcze nie przyplątało. Ubrałam jej na głowę przepaseczkę i wszyscy ludzie nam do wózka zaglądali, uśmiechali się i pokazywali Hankę palcami... :ico_haha_01: A ona w sklepie ok, nawet w pizzeri wytrzymała...Wózek nasz bardzo się sprawdził, zwrotny, lekki...
No w domu super, mama nam zrobiła porządki pod naszą nieobecność!!! :ico_brawa_01: poprasowała...super!
Ja się obkupiłam troszkę...i szafę kupiliśmy...teraz będę miała zajęcie na tydzień...hehhe...Przy okazji powyrzucam wreszcie wszystkie ciuchy, które czekają aż schudne (niedoczekanie...) albo niby chcę je nosić a nie noszę...może się uda sprzedać...
I podjęliśmy decyzję o foteliku...coneco! mój brat ma...Hanię przymierzyłam...fajnie! koszt 329zł...Im się sprawdza, jeżdża często i długie trasy i zadowoleni...Ich znajomi mają maxi cosi i niby bez rewelacji..no to decyzja jest, trzeba wykonać...
Ok, lecę spać, bo padam na twarz...wczoraj usnęłam ok. 2 nad ranem...Hania w nocy płakała...masakra...
Wiktor świetny!!!
sory, ale nie mam weny na więcej pisania...
jutro wkleję zdjęcia...A!!! Hania wstaje!!!sama, wszędzie gdzie się da...i raczkuje nawet po panelach...hehehe, 2tygodnie i patrzcie jaka spryciula...
dobrej nocki!!!