31 sty 2008, 13:29
zanim alergolog robi testy to raczej wywiad przeprowadza my zanim nam zrobiła testy to bylismy chyba z pięc razy na wizytach,a te testy wyglądaja tak że lekarz pyta co twoim zdaniem najbardziej uczula dziecko,ma takie buteleczki maleńkie z alergenami i na rączce robi kropki z tych płynów z buteleczek, następnie czymś przypominającym maleńki skalpel nakłuwa czy nacina delikatnie skóre tak żeby ten płyn dostał się pod skóre i czeka dwadzieście minut ,po czym sprawdza gdzie wyskakuje największy bąbelek jak dziecko jest na coś bardzo uczulone to bąbel szybko wyskakuje, lekarz zapisuje na takiej karcie po jakim czasie i jakiej wielkości jest kropa bo to też jest mierzone i juz wiadomo na co trzeba uważać,początek tych testów to się Szymonowi podobał bo coś pani na rączce rysuje i jakieś kropki stawia ale jak zaczęła go nakłuwać i zaczęło to szczypać to musiałam go trzymać żeby nie pozmazywał sobie tych płynów z ręki i od tej pory boi się pani alergolog i jak idziemy na wizyte to jest płacz