31 sty 2008, 23:52
Maziu ucałuj maleńką, maleństwo takie dzielnem znosi to wszystko. Buziak dla was duży.
Nellu no na pewno sobie odpoczniesz :ico_oczko:
Ja Kasieńko już Ci pisałam, ja dostałam na wywołanie owilacji CLO (coś tam dalej) wpier jeden gin powiedział że mam taką nadżerke, że dopóki jej nie usunę to w życiu nie zajdę w ciążę, rzecz jansa poleciałam do innego lekarza i całe szczeście. Bo wybuliłabym kase na zabiegm a okazało się że wszystko jest cacy. Miałam robione badania, sprawdzali mi poziom jakiegoś hormonu, potem wyszło że mam cykle bezowulacyjne. Leczenie miało dac efekty tak średnio 3-6 m-cy, a ja zaciążyłam już przy pierwszej kuracji. To tyle...
Apropo mrówek - jesssu dziewczyny ona ma motorek dziś w dupci, jak Maksio, biegała po całym mieszkaniu jak oszalała, może ona ma ADHD :ico_oczko: normalnie jak zaklęta jakby ją ktos nakręcił, ja siadam np przy kompie ona włazi na kanape i skacze, no to ja do niej lece by gleby nie zaliczyła, ona złazi i ucieka, szarpie mnie, szczypie, piszczy jak czegoś bronie, rzuca się na podłogę, tupie, gada coś tam do mnie, ale tak jakby pyskowała. Normalnie łobuziara, wiecie co, to chyba taki etap bo widzę że i u was tak jest, ale serio ja nie wyrabiam czasem, jutro zmykam do pracy...