05 lut 2008, 22:23
i ja w koncu dotarłam do domu...oj działo sie na tym egz..szopki jak nic..facet niezle se obmyslił strategie przeprowadzenia egz...6 grup niby po dwa pytania, a walił jedno łatwe i jedeno duuuuuuuuuuuuuzzzzzzzzzzzzo gorsze, wyszłam i sie z siebie smiałam ze zas byłam nie w tej grupie co miałam :ico_haha_01: ale zobaczymy..
nogi mi zmarzły..buu..a w półbutach se wyszłam..to mam teraz.. :ico_wstydzioch:
a jak tam u was " sledzik" mija???ja całkiem zapomniałam ale myslałam ze se choc drina szczele :ico_wstydzioch: , a tu nonono, A. ani soku ani sprita nie kupił :ico_zly:
a te kupy, to nie wiem no mi sie wydawało ze to po tej kaszce kukurydzianej, no ale skoro kukurydza niby rozrzedza to nie wiem :ico_noniewiem: dzis zrobiła 2 twarde i 2 taki miekkie, tak jakby juz jej wszystko z jelitek zeszło...jutro zapytam lekarki na wszelki wypadek jak to z kupkami jest..
dobra to juz lece i wiecej nie smuce
...