03 mar 2008, 19:12
witam :)
wczoraj zaczela uczyc mojego prawie 7 miesiecznego synka usypiania w lozeczku do tej pory zasypial tylko przy piersi, ku mojemu zdziwieniu trwalo to niecalo godzinke, oczywiście Krystianek negatywnie wyrazal sie co do mojej propozycji aby sam zasnol (tzn. plakal, krecil sie, itp.) ale bylam nie ugieta podchodzilam tylko co jakies 2 czy 3 min glaskalam go i wycieralam lezki oczywiście przy tym sama sie poplakalam, ale jakoś dałam rade. Tak jak wspominalam zasnol po niecalej godzince myslalam ze potrwa to dluzej w nocy budzil sie tylko raz i nad ranem raz wtedy przystawialam go do cycusia i jak przestal ssac odrazu odkladalam, no i dzis w dzien to samo, Krystianek spi 2 razy w ciągu dnia, podczas pierwszego usypiania zajelo nam to jakies 30 min az zasnol robilam dokladnie to samo co dzien wczesniej na noc, podczas drugiego bylo lepiej poniewaz nie zaowazylam a on przysnol mi przy piersi :/ (poniewaz przed snem zasze go karmie )aha i wspomne tylko ze moje malenstwo od urodzenie nie toleruje smoczka oraz odkad skonczyl 2 miesiace przestal pic z butelki.Mam nadzieje ze i dzis pujdzie nam w miare gladko i trzymam kciuki za reszte dziewczyn damy rade nie poddawac sie!!!:), kazna moja znajoma ktora ma starsze dziecko i tez to przezywala mowi ze warto sie przemeczyc
pozdrawiam