10 lut 2008, 17:07
Hej wczoraj był taki piekny dzień, że korzystaliśmy z niego po całości spacerując pół dnia.
Madziorka w zasadzie dziewczyny juz wszystko napisały. Najważniejsze to nawadniać, a to robisz. Można tutaj sie tylko domyślać. Alinka pisała, że nie wie co ma biegunka do ząbkowania? Ja teżnie, ale jednak tak bywa. Moja mama mówi, ze jak ja miałam biegunke to zawsze zaraz potem ząbek mi wychodził. Także może Leosiowi coś tam kiełkuje. Ale ta gorączka... strasznie wysoka. Mam nadzieję, że mu szybko przejdzie.
Edytko jak to się stało z tym wypadkiem?? Czołówka bez szwanku?? Całe szczęście, ale nie moge sobie tego wyobrazić. Wolno jechaliście oby dwoje czy co?
A dobrze zrozumiałam, że ty sie uczysz? Cos o szkole pisałaś? Ile Ty masz w ogóle lat jeśli można zapytać??
Alinko ja nie sądzę, że te zmiany to łuszczyca. Czy takie mautkie dzieci też miewają łuszczycę? Wiem, ze to jest dziedziczne lub przez stres się pojawia. Mój kolega ma, fatalna choroba. Ja w srode do tego lekarza idę, no ale ciebie już nie będzie więc dopiero jak wrócisz to sie zgadamy co i jak.
Kurcze dziewczyny współczuje tych fatalnych nocek. Jak to jest zobaczcie: jak wasze dzieci przesypiały ładnie nocki to mój sie budził non stop. A teraz mój zaczał przesypiac to wy macie jazdy. Oby wreszcie wszystkim sie unormowało i skończyło sie to cholerne ząbkowanie, albo przebiegało bezboleśnie.
Dominika fajny wózeczek. Ja wkrótce też będę się rozglądać.
Frydza ale Wiki fantastycznie raczkuje a jeszcze lepiej siada sobie. Mojemu Tomkowi jeszcze daleko do takich umiejętności. On jeszcze chwiejnie siedzi. Czasem jak się skoncentruje naczymś to siedzi i siedzi, a innym razem bam bam...
U mnie wszyscy posnęli. Czekam aż sie obudzą i jedziemy z Jarkiem na mały trening. Zorganizowali sobie z kolegą sparing towarzyski i będziemy z Tomciem kibicować tatusiowi hehe.