13 lut 2008, 08:23
hej, wreszcie mogę coś napisać, zacznę od basenu, było świetnie, mały szalał w wodzie, chlupał rączkami nogami tak że sama prowadząca była zaskoczona jego reakcją, pytałam mnie czy on to napraqwdę po raz pierwszy na basenie i czy jest taki żywotny od urodzenia :-D, mnie już choroba mija ale zaraziłam Mateusza i jest chory, w nidzielę byliśmy u lekarza na ostrym dyżurze i babka stwierdziła że jest podziębiony, powiedziałam jej że kaszle że ten kaszel jest raz suchy a raz wilgotny, ale coś mi sie jej diagnoza nie podobała i umówiłam się do tego sprawdzonego lekarza którego szukałam wieki :-D ja nie rozumiem jedni lekarze poświęcają na badanie dziecka 2 min a inni 10... no więc ten mój sprawdzony stwierdził wstępne zapalenie oskrzeli i powiedział że tak będzie ze infekcja nie będzie zatrzymywała się na gardle tylko schodziła dalej oczywiście na tle alergicznym, więc teraz za zadne skarby nie mgę pozwolić zeby mały był w jakiś sposób zainfekowany bo to oznacza zapalenie oskrzeli, zresztą ja też takmiałam zawsze chorowałam i odziedziczył to po mnie, może i ja jestem alergikiem ale o tymnie wiem... mam antybiotyk i syropy, zapytałam sie go o próbę prowokacyjną odnośnie skazy a on na to czy mały miał robione badanie IgE oczywiście nie miał... dał mi skierowanie i mam zrobić, a tak poza tym to mały ma apetyt nie gorączkuje śpi tak jak zawsze rozrabia więc oprócz kaszlu nic mu nie jest, ale cieszę się ze trafiłam na specjalistę fakt że muszę jechać do niego godzinę i wydać 60 zł ale warto, ja szukam pracy bo kasy mało, jeśli się u brata wyjaśnito może za miesiąc już bedę pracować jako pomocnik przedstawiciela, imoze od września już samodzelnie ale to wiąze się z zakupem drugiego samochodu.... no ale popisałam